październik 19th, 2008

Chrome słabnie, konkurencja się umacnia

Wymija fala optymizmu w związku z ogłoszeniem przeglądarki przez Google. Z końcem trzeciego tygodniom, jaki upłynął od premiery Google Chrome, udział w rynku, przymierzany przez firmę Net Applications na 40 tysiącach amerykańskich stronic (również w serwisach Fortuna, PZPN i ATP), zminimalizował się z 0,85 do 0,77%.
Sekundę po premierze pierwszej edycji beta, przeglądarka była w stanie osiągnąć udział na poziomie ponad 1%, jednak teraz kontrahenci powrócili do przeglądarek użytkowanych do owej pory, takich jak IE a Firefox, co widać w przedłożonych produktach dochodzeń. Wyjątkową przeglądarką, której udało się usunąć skutków premiery Chrome a była Safari. Okazją tego był zapewne fakt, że uważna mnogość klientów Safari owe właściciele Macintoshy, a plon Google nie jest cięgiem odpowiedzialny dla Mac OS X.
Uwag niskiej mody Chrome a na światu można się doszukiwać w niedostatku promocji ze strony Google. Wyjątkową formą reklamy są odsyłacze sponsorowane dekonspirowane na stronach rezultatów wyszukiwania a owe tylko dla słowa nadrzędnego browser a browsers. W wypadku wyszukiwarki Google pochłaniają one pierwsze miejsce, na Yahoo! jest owe miejsce drugie, jednakże wyszukiwarka Microsoftu, Windows Live Search, nie ukazuje takiego tworu na pierwszej stronie.
Co interesujące, udział w rynku Firefoksa a Safari przekonująco się natęża poza godzinami pracy amerykanów. Jest owe sprowadzone zapewne tym, że spora wartość pracodawców nie pozwala swoim pracobiorcom stosować w pracy innej przeglądarki, nawlekajże IE.