listopad 17th, 2008

Lojalna babcia

Mam znajomego, który miał odziedziczyć wielką willę w centrum miasta. Jak się okazało przy odczytywaniu testamentu, jego babcia zmieniła trochę plany. Ponieważ była działaczką w czasach komunistycznych miała trochę „chore” przekonania. A zapis w testamencie brzmiał: „Moją posiadłość wraz z umeblowaniem przekazuję miastu, ponieważ od miasta ją otrzymałam”. Reakcja wszystkich, którzy to usłyszeli była jednakowa. Czyli nie byli zbyt zadowoleni. Starsza pani miała w sobie tak zakorzenioną potrzebę służby wobec państwa oraz lojalność, że zrezygnowała z dobra swoich dzieci i wnuków. Rodzina zmarłej zgłosiła się do firmy: Obsługa prawna nieruchomości. Po wielu staraniach wnioski o oddanie willi zostały odrzucone. Wiadomo – z państwem nie da się wygrać. Szczególnie, że teoretycznie testament był zgodny z prawem i babcia mogła przekazać dom, komu tylko chciała. Kolejny raz okazało się, że odzyskiwanie nieruchomości jest bardzo skomplikowane. Tym bardziej jeśli chodzi o to, by nieruchomość tą odzyskać od państwa.